Wyszukiwarka
Partnerzy



Wstepniak

Szanowni Czytelnicy!

Od 1 lipca obowiązuje surowsze prawo odnośnie nietrzeźwych lub odurzonych sprawców wypadków drogowych. Sądy mają obowiązek obok innych kar orzekać wobec nich zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na zawsze.

W bieżącym numerze m.in. nadzorujemy finisz prac nad ustawą o kierujących pojazdami, poddajemy pod dyskusję temat odpowiedzialności podczas szkolenia, przypatrujemy się pomysłowi podwyżki opłat za egzaminy.

Zachęcam do współpracy z redakcją. Jeżeli ktoś interesuje się tematyką, która gości na naszych łamach, ma ciekawe informacje, przemyślenia i chce spróbować swoich sił w dziennikarstwie – zapraszamy.

Teksty, opinie i oceny można przesyłać na adres e-mail: redakcja@strefajazdy.pl

Życzę miłych chwil z naszym magazynem!
Edmund Wolski, Redaktor naczelny

ostatni_numer

Jacek Bogusławski

Jacek Bogusławski  -  specjalista w zakresie skutecznych działań promocyjnych szkół nauki jazdy i firm transportowych.

Założyciel i właściciel Wydawnictwa SPH Credo. Od lat zaangażowany w działania mające na celu poprawę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Polsce.

Autor popularnego podręcznika „Przewodnik kursanta B”.

Masz pytanie do tego eksperta? Napisz na adres: j.boguslawski@strefajazdy.pl

 

 

Strefa Jazdy 2/2008
Każdy właściciel szkoły nauki jazdy zastanawia się, jak ściągnąć jeszcze większą liczbę słuchaczy na swój kurs prawa jazdy. Dość często słyszę i widzę na plakatach informację ,,1 godzina gratis”.

Czy taka promocja jest dobra? Czy zwiększa liczbę kursantów? Według moich informacji zwiększa… tylko koszty. Dodatkowo ludzka natura jest taka, że jak otrzymuje się coś gratis, to się tego nie szanuje. Podobnie jest z kursantem: nie jest on wdzięczny za tę dodatkową godzinę, gdyż jest przekonany, że i tak zapłacił za nią, płacąc za kurs.
Uważam, że o wiele ciekawszą i intratniejszą promocją jest ,,1 godzina gratis” za każdą osobę, którą dany kursant przyprowadzi na kurs i rozpocznie ona szkolenie. Jeśli praktyczna nauka jazdy sprawia mu trudności, to dzięki takiemu poleceniu waszej szkoły innym osobom może znacznie zmniejszyć sobie koszty kursu, a Wam przysporzyć większą liczbę kursantów. Warto jest przejechać dodatkowo godzinę gratis z kursantem dla zdobycia następnego. Każdy przecież wie, ile czasu i pieniędzy kosztuje zdobycie nowego kursanta. Jednocześnie taki kursant uznaje, że zarobił w ten sposób na tą dodatkową godzinę i w lepszym stopniu ją doceni.
Można iść tym tropem dalej i rozdawać wszystkim swoim kursantom, którzy skończą szkolenie i pomyślnie zdadzą egzamin “Kartę stałego klienta”. Taka karta może dawać np. rabat na doskonalenie techniki kierowania pojazdem lub nieodpłatne uczestnictwo w zajęciach teoretycznych z przepisów ruchu drogowego, celem uzupeł-nienia i przypomnienia aktualnych przepisów oraz – myślę, że to najważniejszą korzyść – za każdego skierowa-nego kursanta, który opłaci w pełni kurs prawa jazdy, posiadacz karty otrzyma 50 zł.
Dzięki temu mamy nie tylko wdzięcznego ucznia, ale także osobę, która będzie wiedziała, jaki ośrodek szko-lenia kierowców polecić wszystkim swoim znajomym.

 

Strefa Jazdy 1/2008
Jakimi  sposobami ośrodki szkolenia kierowców pozyskują nowych kursantów?

Rozmawiając z właścicielami szkół nauki jazdy bardzo często zadaję pytanie, jaka metoda pozyskiwania kur-santów jest najlepsza? Zdarzają się różne odpowiedzi, ale zdecydowanie najczęściej słyszę, iż najlepszą reklamą jest zadowolony kursant.
Taka osoba opowiada znajomym o swoim kursie, wykładowcy, humorystycznych sytuacjach, itp. Dobrze jest, gdy taki kursant jest wyposażony w wizytówki szkoły, materiały promocyjne i edukacyjne z logo, gdyż może się nimi pochwalić, a przy okazji subtelnie reklamować szkołę jazdy. Jest to przecież temat nr 1 wszystkich rozmów podczas kursu i zaraz po jego ukończeniu. Po egzaminie pamięć kursanta zaczyna szwankować i zdarzają się przypadki, że niektórzy wręcz zapominają, gdzie odbyli szkolenie i dzięki komu posiadają prawo jazdy. A cóż dopiero mają pamiętać o telefonie czy adresie?
Ciekawym i skutecznym sposobem promocji OSK jest  NAGRYWANIE GODZINY KURSU NAUKI JAZDY na kamerze cyfrowej. Nie jest to skomplikowana akcja promocyjna, zaś jej efekty są długofalowe. Nagranie takie musi zawierać zmagania kursanta za kierownicą, jak również dane teleadresowe szkoły jazdy. Jednym słowem należy się na tej kasecie tak promować, aby wszyscy później ją oglądający wiedzieli, kto uczył tego ,,ASA" jazdy. Lecz uwaga! Nie nagrywajcie sytuacji, za które kursant mógłby się wstydzić – a tylko same pozytywne i humorystyczne sytuacje. Dla niego będzie to niezapomniana pamiątka, a dla Was wieczna reklama.
Wasz kursant na początku, oczywiście, pochwali się kasetą swojej rodzinie i znajomym. Później, gdy go ktoś poprosi o polecenie szkoły jazdy, będzie mógł pożyczyć kasetę, a tam przecież będą Wasze dane kontaktowe. Gdy kursant będzie miał w przyszłości potomstwo, to wówczas także pokaże, gdzie odbywał szkolenie i jak mu doskonale od razu wychodziła nauka. JAK MYŚLICIE: GDZIE PÓJDĄ JEGO/JEJ DZIECI NA KURS?
Często zdarza się, iż osoba po zdaniu egzaminu i odbiorze prawa jazdy chowa je do szuflady, gdyż nie ma do dyspozycji samochodu. Po paru miesiącach czy latach braku praktyki wymaga doszkolenia. Gdy pamięć zawiedzie, może włączyć sobie kasetę i przypomnieć, gdzie znajduje się Twoja szkoła. Ludzie nie lubią eksperymento-wać, wolą pójść do swojego starego nauczyciela, bo go już znają i wiedzą, jak dobrze uczy.
Proszę sobie przeanalizować ten pomysł promocyjny. Uważam, iż koszty tej akcji nie są duże, a mogą wyno-sić zero. Jeśli nie macie odpowiedniego sprzętu nagrywającego, można porozumieć się z firmą zajmującą się wideofilmowaniem. Moim zdaniem w kosztach takiego nagrania kursant powinien również partycypować. Jestem przekonany, że dla niego będzie to pamiątka z kursu nauki jazdy warta dodatkowej opłaty.
 

powered by AdvaCMS