Wyszukiwarka
Partnerzy



Wstepniak

Szanowni Czytelnicy!

Od 1 lipca obowiązuje surowsze prawo odnośnie nietrzeźwych lub odurzonych sprawców wypadków drogowych. Sądy mają obowiązek obok innych kar orzekać wobec nich zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na zawsze.

W bieżącym numerze m.in. nadzorujemy finisz prac nad ustawą o kierujących pojazdami, poddajemy pod dyskusję temat odpowiedzialności podczas szkolenia, przypatrujemy się pomysłowi podwyżki opłat za egzaminy.

Zachęcam do współpracy z redakcją. Jeżeli ktoś interesuje się tematyką, która gości na naszych łamach, ma ciekawe informacje, przemyślenia i chce spróbować swoich sił w dziennikarstwie – zapraszamy.

Teksty, opinie i oceny można przesyłać na adres e-mail: redakcja@strefajazdy.pl

Życzę miłych chwil z naszym magazynem!
Edmund Wolski, Redaktor naczelny

ostatni_numer

Sebastian Paluch

Sebastian Paluch - autor książek i wykładowca z zakresu transportu drogowego,  specjalista w zakresie czasu pracy kierowców.

Autor książek „Czas pracy kierowcy - Vademecum kierowcy i pracodawcy” oraz "Mocowanie ładunków - Vademecum kierowcy , załadowcy, pracodawcy i kontrolera" 

Masz pytanie do tego eksperta? Napisz na adres: s.paluch@strefajazdy.pl

 

Strefa Jazdy 3/2008
W lipcu miałem kontrolę BAG na obwodnicy berlińskiej. Kontrolujący stwierdził zbyt małe rekompensaty odpoczynków tygodniowych – jego zdaniem każde, nawet nieznaczne skrócenie odpoczynku tygodniowego powinno być rekompensowane nieprzerwanym odpoczynkiem 21 godzinnym. Na mojej wykresówce odpoczynek tygodniowy wykorzystany w okresie 5-6 lipca 2008 trwał nieprzerwanie 38 godzin. Rekompensatę wykorzystałem w trakcie kolejnego weekend’u, wykorzystując w dniach 12-13.07.2008 okres odpoczynku trwający 45h plus zaległe 7 (razem 52). Do firmy przyszło wezwanie do uiszczenia kary w wysokości 2000 euro. Czy zarzut organu jest zasadny?

Wielokrotnie spotykałem się z takimi interpretacjami przepisów, których jedynym celem było uzasadnienie nakładania kar pieniężnych na przewoźników – jednak z tak nierozsądną i bezprawną interpretacją spotykam się po raz pierwszy. Definicja odpoczynku tygodniowego zawarta jest w art. 4 lit. h rozporządzenia 561/2006. Zgodnie z tą definicją "tygodniowy okres odpoczynku" oznacza tygodniowy okres, w którym kierowca może swobodnie dysponować swoim czasem i obejmuje "regularny tygodniowy okres odpoczynku" lub "skrócony tygodniowy okres odpoczynku":
- "regularny tygodniowy okres odpoczynku" oznacza odpoczynek trwający co najmniej 45 godzin,
- "skrócony tygodniowy okres odpoczynku" oznacza odpoczynek trwający krócej niż 45 godziny, który można, na warunkach ustalonych w art. 8 ust. 6, skrócić do nie mniej niż 24 kolejnych godzin.
Jest kwestia oczywistą, że odpoczynek skrócony to nie „równe” 24 godziny, tylko okres (nieprzerwany) trwający od 24 do 45 godzin. Nie ma zatem klauzuli w omawianym przepisie, że odpoczynek skrócony zawsze traktowany jako ten minimalny, czyli 24 godzinny. Potwierdzeniem tego toku rozumowania są dalsze przepisy odnoszące się do odpoczynków tygodniowych: zgodnie z art. 8 punkt 6 powyższgo rozporządzenia skrócenie odpoczynku należy skompensować równoważnym odpoczynkiem wykorzystanym jednorazowo przed końcem trzeciego tygodnia następującego po danym tygodniu. Pojęcie „równoważny” oznacza „taki sam” – czyli skrócenie odpoczynku tygodniowego np o 8 godzin równoważy się okresem 8 godzin wykorzystanych w innym terminie, lecz nie później niż do 3 tygodni następujących po tygodniu, w którym nastąpiło skrócenie. Należy również pamiętać, iż odpoczynek skrócony może być wykorzystany maksymalnie raz na dwa tygodnie (rysunek poniżej). Reasumując, zarzut organu był absolutnie bezzasadny – przewoźnik powinien złożyć skargę (odwołanie) do centrali BAG w Köln.
 

Strefa Jazdy 2/2008
W zeszłym tygodniu miałem kontrolę drogową we Francji, czego konsekwencją była kara w wysokości 1650 euro. Policjant zarzucił mi, że w niedzielę przekroczyłem tygodniowy czas prowadzenia samochodu. Faktycznie, tachograf cyfrowy wskazał w sobotę rano 55 godzin prowadzenia w tygodniu, jednak wyko-rzystałem skrócony odpoczynek tygodniowy (26 godzin) i rozpocząłem pracę w południe w niedzielę. Moim zdaniem odpoczynek tygodniowy kończy jeden tydzień i rozpoczyna kolejny, tak też tłumaczyłem policjantowi. Miałem rację, czy kara okazała się słuszna? 


- Aby wyjaśnić zasadność nałożenia powyższej kary należy przytoczyć dwie definicje z rozporządzenia 561/2006:
- art. 4 lit. i) - "tydzień" oznacza okres od godz. 00.00 w poniedziałek do godz. 24.00 w niedzielę;
- art. 4 lit. l) "tygodniowy czas prowadzenia pojazdu" oznacza łączny czas prowadzenia pojazdu w ciągu tygodnia; art. 6 pkt. 2 - 2. Tygodniowy czas prowadzenia pojazdu nie może przekroczyć 56 godzin i nie może skutkować przekroczeniem maksymalnego tygodniowego czasu pracy ustalonego w dyrektywie 2002/15/WE.
    Jak wynika z powyższych definicji, policjant który kontrolował ten przewóz podjął słuszną decyzję o nałożeniu kary pieniężnej, chociaż mogą rodzić się wątpliwości co do jej wysokości. Tygodniowy okres prowadzenia pojazdu rozliczany jest niezależnie od ilości wykorzystanego w danym tygodniu odpoczynku. Czas „czystej” jazdy nie może przekroczyć od poniedziałku 0:00 do niedzieli 24:00 pięćdzie-sięciu sześciu godzin z zastrzeżeniem, że całkowity czas pracy (czyli jazda i inne czynności) nie może trwać dłużej niż 60 godzin (wynika to zarówno z przepisów dyrektywy 2002/15/WE, jak i z krajowej ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 roku o czasie pracy kierowców).
    Ponadto w mojej ocenie wina leży w części, bądź w całości, po stronie kierowcy, gdyż kontrola tygodniowego okresu prowadzenia w tachografie cyfrowym jest nieporównanie prostsza, niż w tachografach analogowych (na tarczki); wystarczy odpowiednim klawiszem wskazać opcję kontroli czasu prowadzenia i w kilka sekund otrzymać właściwe dane; w tachografie analogowym sprawa się komplikuje, gdyż kierowca samodzielnie musi obliczać czas prowadzenia z każdej tarczki.
    Co można było w danej sytuacji zrobić? Przypuśćmy że kierowca zakończył skrócony tygodniowy odpoczynek o godzinie 14. w niedzielę. Jednak, jak wynika z relacji kierowcy, w tym tygodniu wykorzystał niemal pełny dozwolony okres jazdy. W związku z powyższym powinien poczekać do godziny 0:00 w poniedziałek (w tym przypadku jeszcze 10 godzin) i dopiero o północy licznik tygodniowego czasu jazdy się „zeruje”.
    Należy również pamiętać, że kierowca może wykorzystać maksymalnie 90 godzin jazdy w okresie dwutygodniowym, w związku z tym w analizowanej sytuacji w kolejnym tygodniu kierowcy pozostało maksymalnie 34 godziny jazdy do wykorzystania (4-5 dni).

 

 

Strefa Jazdy 1/2008
Inspektor podczas kontroli drogowej zarzucił mi, że skróciłem odpoczynek dzienny o 30 minut (z wymaganych 9h do 8:30). W protokole kontroli, a potem w decyzji stwierdzono na tej podstawie dwa różne naruszenia. Dlaczego za skrócenie odpoczynku dziennego nakłada się dwie kary?
  (Stanisław l. 43 Malbork)
 
Wielu przewoźników czuje się pokrzywdzonych ze względu na fakt, iż organy Inspekcji Transportu Drogowego nakładają dwie kary w przypadku stwierdzenia braku, bądź skrócenia, odpoczynku dziennego. W każdym przy-padku pierwsza sankcja finansowa jest nakładana rzeczywiście za skrócenie odpoczynku, zgodnie z załącznikiem do ustawy o transporcie drogowym, druga zaś kara zazwyczaj nakładana jest za przekroczenie dziennego czasu prowadzenia pojazdu. Wynika to z faktu, iż polska ITD stosuje literalną interpretację definicji dziennego okresu prowadzenia, zgodnie z którą jest to okres pomiędzy dwoma okresami odpoczynku dziennego, bądź pomię-dzy odpoczynkiem dziennym i tygodniowym.
I tu pojawia się problem: odpoczynek dzienny zgodnie z definicjami zawartymi w rozporządzeniu 561/2006 to co najmniej 11 godzin (regularny), bądź minimum 9 godzin (skrócony) – oba muszą być wykorzystane w sposób nieprzerwany. Jeżeli kierowca pomiędzy dwoma normatywnymi, np. 9 godzinnymi okresami jazdy dziennej (np. poniedziałek 9h jazdy, wtorek 9 h jazdy) wykorzystał odpoczynek krótszy, niż 9 godzin (czyli niezgodny z przepi-sami), Inspekcja traktuje tą okoliczność jako 18 godzin (9h z pierwszego dnia i 9h z drugiego dnia) jazdy bez odpoczynku (nawet w przypadku nieznacznego skrócenia odpoczynku dziennego, np. do 8 godzin 45 minut). Wówczas kara za relatywnie niewielkie naruszenie (np. skrócenie odpoczynku o 10 minut) może spowodować niebotyczną, kilkutysięczną karę pieniężną.
Nie kusząc się o analizę aspektu moralnego tego typu rozliczania pracy kierowcy należy zaznaczyć, że w przypadku konieczności popełnienia dowolnego naruszenia przepisów socjalnych (praktyka wskazuje, że często nie ma innego wyjścia) należy zwracać szczególną uwagę na fakt, iż właśnie skracanie odpoczynków dziennych powoduje nakładanie kar najsurowszych.

 

powered by AdvaCMS