Wyszukiwarka
Partnerzy



Wstepniak

Szanowni Czytelnicy!

Od 1 lipca obowiązuje surowsze prawo odnośnie nietrzeźwych lub odurzonych sprawców wypadków drogowych. Sądy mają obowiązek obok innych kar orzekać wobec nich zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na zawsze.

W bieżącym numerze m.in. nadzorujemy finisz prac nad ustawą o kierujących pojazdami, poddajemy pod dyskusję temat odpowiedzialności podczas szkolenia, przypatrujemy się pomysłowi podwyżki opłat za egzaminy.

Zachęcam do współpracy z redakcją. Jeżeli ktoś interesuje się tematyką, która gości na naszych łamach, ma ciekawe informacje, przemyślenia i chce spróbować swoich sił w dziennikarstwie – zapraszamy.

Teksty, opinie i oceny można przesyłać na adres e-mail: redakcja@strefajazdy.pl

Życzę miłych chwil z naszym magazynem!
Edmund Wolski, Redaktor naczelny

ostatni_numer

Ostatni kurs „elką”

To miał być zwykły wyjazd szkoleniowy do Poznania w ramach nauki jazdy. Doświadczony instruktor nie był wstanie już nic zrobić.

To miał być zwykły wyjazd szkoleniowy do Poznania w ramach nauki jazdy. Na śliskiej nawierzchni 20-letnia kursantka straciła panowanie nad autem. Doświadczony instruktor nie był wstanie już nic zrobić.

 


Był piątek, 18 grudnia 2009 r. Wraz z pierwszymi opadami śniegu na drogach powiatu wągrowieckiego (Wielkopolska) zaczął się prawdziwy horror.  Na jezdni zalegała gruba warstwa śniegu. Właśnie w ten dzień na kurs do Poznania wyruszył doświadczony wągrowiecki instruktor jazdy pan Zygmunt wraz z 20-letnią Weroniką, która niebawem miała zdawać egzamin na prawo jazdy. Czekała ją jednak jeszcze jedna lekcja w Poznaniu. Za kierownicą „elki” zasiadła kursantka. Ruszyli.


Samochód, którym jechali w stronę Poznania, wjechał na obwodnicę Skoków. Po przejechaniu nią kilkuset metrów zaczął się dramat.
 - Na ośnieżonej drodze podczas trudnych warunków atmosferycznych kierująca „elką” 20-letnia kursantka Weronika D. straciła panowanie nad pojazdem, zatrzymując się w poprzek jezdni – tłumaczy Andrzej Dolata, rzecznik prasowy KPP w Wągrowcu. Pech chciał, że właśnie w tym momencie z przeciwnej strony nadjechał dostawczy bus. Kierowca busa zaczął hamować. Niestety, nie dał rady zatrzymać pojazdu na śliskiej nawierzchni przed ustawionym  w poprzek  samochodem nauki jazdy. Uderzył wprost w drzwi pasażera., w miejsce, gdzie siedział doświadczony instruktor. Bus wręcz wbił się w bok renault clio, zakleszczając mężczyznę w pojeździe. Na miejsce wezwano służby ratunkowe.


Niestety, wypadek zakończył się tragicznie dla 58-letniego instruktora. Mężczyzna zmarł, mimo że w drodze do szpitala czuwało nad nam aż dwóch lekarzy.

Katarzyna Płaza (Mobile Rzeszów) : - Nie można odpuścić sobie szkolenia zimą, ponieważ szkolenie musi obejmować jak najwięcej warunków jakie mogą wystąpić na drodze. W naszej szkole często bywa tak, ze kursanci sami rezygnują z jazdy w bardzo trudnych warunkach. Czasami taką decyzję podejmują instruktorzy, którzy kierują „elki” na plac manewrowy. Wtedy są bowiem najlepsze warunki, żeby przećwiczyć elementy sztuki kierowania na śliskiej nawierzchni. Robimy tak ze względu na bezpieczeństwo kursantów, ale i także w trosce o nasze pojazdy, które w trudnych warunkach mogłyby ulec uszkodzeniu.


Antoni Haber (An Car Kraków): - Bywa tak, że należy sobie odpuścić z nauką jazdy, ale to zależy z kim mamy lekcje. Jeżeli kursant jest początkujący, albo nie jest odpowiednio „ustawiony” przez instruktora, lub instruktor nad nim nie panuje, to trzeba odpuścić taką lekcję. Kursant musi mieć świadomość, że nie wolno mu gwałtownie hamować, musi to realizować. Jeżeli kursant jest dobrze przygotowany, słucha instruktora, to można z nim wyjechać w każdych warunkach. Jeśli chodzi jeszcze o odwoływanie lekcji, to ja przez dwadzieścia lat pracy zrobiłem to najwyżej pięć razy.  

Arkadiusz Dembiński, Przemysław Pogorzelski, Strefa Jazdy

powered by AdvaCMS